Tubylewicz | Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie

Tym razem w ofercie naszego biura podróży mamy wyjazd do współczesnej Szwecji. Do pięknego kraju, w którego krajobrazie dominują lasy, skały i jeziora. W trakcie naszej podróży będziemy mieli okazję porozmawiać z różnymi bardzo interesującymi ludźmi. Poznamy między innymi panią biskup Kościoła Szwecji, wymienimy się uwagami z policjantem-Afgańczykiem, skrytykujemy trochę Knausgårda oraz spotkamy się z Birgittą Notlöf, twórczynią fundacji Livstycket, która działa na rzecz integracji ludności. Zatem spróbujmy snus, zjedzmy przepyszne bułeczki cynamonowe i przyjrzyjmy się Szwecji po kryzysie migracyjnym w 2015r., kiedy to przyjęła pod swoje skrzydła ponad 160 tysięcy uchodźców.

karlskrona
Karlskrona, dzielnica Björkholmen

Kilka słów o naszej przewodniczce:

Katarzyna Tubylewicz – pisarka, kulturoznawczyni, tłumaczka m.in. książek Jonasa Gardella oraz powieści napisanych przez Majgull Axelsson, współautorka „Szwecja czyta. Polska czyta”, nauczycielka jogi. W latach 2006-2012 dyrektorka Instytutu Polskiego w Sztokholmie. Na Uniwersytecie Sztokholmskim prowadziła zajęcia dotyczące kultury polskiej.

Kilka słów o książce: 

Czy, a jeśli tak, to w jaki sposób, Szwecja poradziła sobie z kryzysem migracyjnym w 2015 roku, kiedy to przyjęła do siebie ok. 160 tysięcy uchodźców? Jak mądrze pomagać i czy zawsze należy kierować się współczuciem w stosunku do osób przybywających do kraju? Jak zintegrować ludność? Jak przekazać im wiedzę związaną z regułami obowiązującymi w Szwecji, np. dotyczącymi powszechnie panującego równouprawnienia? Czy pomagać, pomimo narastającego niezadowolenia społeczeństwa i krzywdzących opinii głoszonych przez populistyczną partię? Jak mówić o rzeczach, które mogą niektórych urazić, bądź zostać odebrane jako islamofobiczne i rasistowskie, w kraju, w którym każdy chce być przede wszystkim dobry?

Często mam wrażenie, że w szwedzkiej debacie i kulturze istnieją dwa silne i całkowicie sprzeczne ze sobą nurty. Jeden z nich to wynikająca z niechęci do konfliktów tendencja do przemilczeń, nadużywania eufemizmów i uciekania od trudnych tematów. O skutkach takiej postawy opowiedziało wielu spośród moich rozmówców. Drugi nurt to przejmująca i pozbawiona czułostkowości szczerość, jakaś egzystencjalna odwaga ludzi Północy, którzy nawet o śmierci mówią w sposób racjonalny. (str. 357)

„Moraliści” to książka, w której zostało zebranych ponad 18 rozmów z ludźmi o różnej przeszłości, czasami wstrząsającej, i o różnym pochodzeniu. Pojawia się tutaj cały przekrój osób znanych, mniej lub bardziej, i ważnych dla dyskursu toczonego w Szwecji i związanego z przyjmowaniem imigrantów. Dyrektorka ośrodka dla uchodźców, czy szefowa ośrodka dla uchodźców-dzieci, które same przybyły do Szwecji (coraz większym problemem staje się wiek tych dzieci, często zaniżany by zwiększyć szansę na azyl – powstaje pytanie, czy sprawdzać ich wiek metodami medycznymi) to tylko niektóre z rozmówców Katarzyny Tubylewicz.

Autorka duży nacisk kładzie, aby nie oceniać wszystkiego od razu i nie wysuwać daleko idących wniosków. I faktycznie, przytoczone tutaj rozmowy pokazują pewne aspekty, niektóre sytuacje, z różnych perspektyw – nie oceniają, tylko pokazują i uwypuklają złożoną rzeczywistość. Szczególnie zapamiętałam rozmowy: z policjantem Afgańczykiem, z biskup Kościoła Szwecji, Jonasem Gardellem – autorem trylogii „Nie ocieraj łez bez rękawiczek” oraz z Maciejem Zarembą-Bielawskim (przesympatyczny człowiek – kiedyś miałam ogromną przyjemność brać udział w spotkaniu autorskim i udało mi się uzyskać autograf w „Polski hydraulik…”).

Rodzi się dużo pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Oprócz kwestii uchodźców, poruszane są tematy uniweralnych wartości, takich jak dobroć, tolerancja, równouprawnienie, integracja, czy solidarność. Szwecja jest „wysuniętą daleko na północ probówką europejskiej przyszłości” (str. 401). Jest też również krajem, w którym o wielu rzeczach się nie mówi, przemilcza i chce się być przyzwoitym w obliczu narastającej wielokulturowości. Jest to ważna książka, która może pomóc otworzyć oczy na pewne rzeczy i zachęcić do debaty o własnym podwórku. Gorąco polecam!

Na koniec oddajmy głos naszej przewodniczce:

Według nich [badań World Values Survey] Szwecja to kraj wręcz ekstremalny, daleki od tak zwanych tradycyjnych wartości, zsekularyzowany, hołdujący wartościom indywidualistycznym, a nie rodzinnym. Szwecja jest też krajem podejrzliwie nastawionym do autorytetów i nacjonalizmów, którego mieszkańców cechuje niespotykanie wysoki poziom zaufania społecznego i szokująco wręcz wysokie zaufanie względem własnego państwa oraz jego instytucji (z Urzędem Podatkowym na czele!). Krajem, w którym jedną z najwyższych wartości jest wolność jednostki i jej możliwość samorealizacji. (str. 246)

 

Ciekawe linki:

  • oficjalna strona autorki: tutaj
  • rozmowa Anny Dziewit-Meller z Katarzyną Tubylewicz: tutaj 
  • artykuł autorki pt.”Nieprzekładalność” (Krytyka Polityczna, 2014): tutaj
  • artykuł autorki pt.”Szwecja potrzebuje lustra” (Krytyka Polityczna, 2013): tutaj
  • artykuł autorki pt.”Na północy tęczowo” (Krytyka Polityczna, 2013): tutaj
  • artykuł autorki pt.”Dlaczego płoną sztokholmskie przedmieścia?” (Krytyka Polityczna, 2013): tutaj
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s